Jak to wyśpiewaliśmy z zespołem na przaśnym odpuście w Reszlu – Otoczeni, wszystko nowe, Bóg ulecza swoim słowem, Alfa, Omega, początek, koniec…
Zapraszam na nowa odsłonę strony www.uwielbiamgo.parafia24.info
Olsztyn, startujemy!
05 środa lip 2017
Posted in Blog
Jak to wyśpiewaliśmy z zespołem na przaśnym odpuście w Reszlu – Otoczeni, wszystko nowe, Bóg ulecza swoim słowem, Alfa, Omega, początek, koniec…
Zapraszam na nowa odsłonę strony www.uwielbiamgo.parafia24.info
Olsztyn, startujemy!
29 czwartek cze 2017
Posted in Blog
Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam kobieta bogata, która zawsze nakłaniała go do spożycia posiłku. Ilekroć więc przechodził, udawał się tam, by spożyć posiłek. Powiedziała ona do swego męża: Oto jestem przekonana, że świętym mężem Bożym jest ten, który ciągle do nas przychodzi. Przygotujmy mały pokój górny, obmurowany, i wstawmy tam dla niego łóżko, stół, krzesło i lampę. Kiedy przyjdzie do nas, to tam się uda. Gdy więc pewnego dnia Elizeusz tam przyszedł, udał się do górnego pokoju i tamże położył się do snu. Mówił dalej: Co więc można uczynić dla niej? Odpowiedział Gechazi: Niestety, ona nie ma syna, a mąż jej jest stary. Rzekł więc: Zawołaj ją! Zawołał ją i stanęła przed wejściem. I powiedział: O tej porze za rok będziesz pieściła syna. 2 Krl 4,8-11.14-16a
Zachwycające jest pierwsze czytanie! Tyle w nim domowych pieleszy, spokoju i ładu zwykłego pokoju, do którego chce się się wejść i spocząć. To tam czeka na Ciebie łóżko, stół, krzesło. Pewnie pachnie jakimś posiłkiem, którego zapach unosi się jeszcze w powietrzu. Choćby krzta, choćby niewielka nuta ziół czy przypraw.
Wszystko to, co powoduje odprężenie. Czytam ten fragment i następuje we mnie spokój, czyli według listu św. Pawła do Galatów – jeden z owoców Ducha świętego. Jeden, który może być zauważony natychmiast!
Tylko coś w tym fragmencie czytania jest inne, może nawet nie pasujące. Co takiego?
Wchodzący prorok jakby uciekał od tego, co ma powiedzieć. Ze strachu? Myślę, że nie. Centralnym punktem tego spotkania ma być posiłek. A przy nim mówimy sobie rzeczy najważniejsze. Dzielimy się dobrą informacją, także tym, co jest w nas niepokojące, nie poukładane, nie poskładane. Wspominamy nasz trud. Mamy komu to powiedzieć. Oby.
Tyle tylko, że czasem jakaś wiadomość nie jest łatwa do przekazania. Tutaj wydaje się ona cudowna, wręcz oczekiwana. A jednak Elizeusz nie rozpoznaje tego i pyta. Czego potrzebują?
Jak istotne jest to pytanie.
Czego potrzebujesz? Czego Ci brak?
Znasz już tę odpowiedź? Ta niedzielna liturgia może Ci w tym pomóc. Wejdź w nią. Zasmakuj, ponieważ słowami proroka Pan dziś mówi Ci: Zawołaj ją, zawołaj go!
Czego Ci brak? Czego potrzebujesz?
10 sobota cze 2017
Posted in Blog
(Mk 12,38-44)
Jezus nauczając rzesze mówił: Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok. Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie.
Wzrusza mnie zawsze fragment o wdowie.
I siedzący Pan Jezus obok skarbony. Ale sobie wybrał miejsce… Wszystko widzi i widzi, co wrzucają. Skarbona jest tak umiejscowiona, aby ją każdy widział. I odwrotnie. Każdy siedzący obok niej może zlustrować to całe miejsce przy wejściu do świątyni.
Wracając do wdowy. To musiał być piękna kobieta (duchowo oczywiście- domyślam się, ale nie neguję, że mogła owdowieć młodo). Pan Jezus zobaczył w niej całe jej piękno. Oddała wszystko, co miała, czyli dwa grosze!
To oczywiście tłumaczenie polskie. W grece użyta jest miara – kwadrans. Niewiele. Jakaś chwila, sposobność, by coś dobrego wydarzyło się nagle i zapadło w pamięć. Taka piętnastominutowa przerwa na przysłowiową kawkę.
Kwadrans.
Tak myślę sobie, że odprawiałem dziś Mszę św. 30 minut. To dwa kwadranse. Pan Bóg dał mi dziś więcej przynajmniej dwukrotnie niż ta miara w Ewangelii.
Jestem wdzięczny. Jak ta wdowa.
10 środa maj 2017
Posted in Blog
Przyzwyczaiłem się do tego, że zwykle jest jakiś 10 powodów czegoś. Oczywiście w wierze będzie to Dekalog, ale przy okazji różnych regulaminów ta liczba jest decydująca o zwycięstwie czy też o możliwości wypadku, utraty bądź zdobyciu dobrej żony/męża, itd. Popularne ostatnio strzały w tzw. dziesiątkę, zeszły na plan dalszy w mojej obecnej rzeczywistości po obejrzeniu ciekawego obrazu filmowego w formie serialu, pt. Trzynaście powodów. Rzeczona główna bohaterka popełnia samobójstwo (to nie spoiler, tak, znamy koniec od początku). Jednak każdy z trzynastu odcinków pokazuje sekwencję różnych wydarzeń, który miały na to mniejszy lub większy wpływ.
Hannah Bakker. Od taka zwykła nastolatka i jej nowa szkoła, czas, który w niej jest dany (jakieś 1,5 roku), przyjaciele, znajomi.
Czym mnie zainteresował? Wszystkim. A najbardziej, że cała zagadka jej śmierci, jest uwieczniona na taśmach analogowych, czyli po prostu na kasetach. Ciarki mnie przeszły, kiedy w pierwszym odcinku usłyszałem jej głos z… walkmanna. Taaak! Niesamowite. To moje czasy. Dziś wracamy do płyt winylowych, szukamy tego czegoś, co brzmi jakoś bardziej, mocniej, lepiej, a może czasem skrzypi tak oryginalnie.
Serial został mocno skrytykowany przez niektóre środowiska chrześcijańskie, że gloryfikuje samobójstwo, z czym zupełnie się nie zgadzam. Wystarczy spojrzeć, co nam się sprzedaje w zwykłych disneyowskich czy też pixarowych animacjach pod płaszczykiem iluzji ładnych historii czy niewątpliwie oryginalnej wersji scenariusza współczesnych „kreskówek”. 
Trzynaście powodów to film trudny. Dla młodego widza nie będzie łatwo przebrnąć przez jakby nie było tylko mini-serial. On angażuje. A wiadomo dziś zaangażować młodzież niełatwo. Moim zdaniem to jest świetny film dla rodziców. A potwierdza to we mnie życie, jakie prowadzą są rodzice Hannah. Ze swojego doświadczenia wiem, że tak jest niestety w wielu domach.
Polecam serial. Obejrzyj, jeśli masz dzieci, obejrzyj, bo to nie popołudniowa moda na sukces, tylko wejście we wnętrze człowieka młodego, w którym decyzja o takim zakończeniu życia jest trudna do samego końca i wcale nie usprawiedliwia jej czynu.
To film o tym, jak wychowujemy dziś chłopców i jak nie radzimy sobie – z wydawać by się mogło, grzecznymi dziewczynami. To film o tym, jaką wolnością zostaliśmy obdarzeni i jak z nią można zacząć walczyć, tracąc energię, przełamując kolejną fale dziwacznych decyzji.
A na koniec: trzynaście powodów, by tego nie zrobić samemu z punktu widzenia chrześcijan.
po pierwsze J 3, 16
po wtóre Jr 29, 11
po trzecie 1 Kor 10, 13
po czwarte Ps 32, 8
po piąte Pwt 31, 6
po szóste Iz 43, 7
po siódme 1 P 5, 7
po ósme 2 Kor 1, 3-4
po dziewiąte Ps 55, 22
po dziesiąte Mk 11, 25
po jedenaste Rz 15, 13
po dwunaste Mt 7, 7
po trzynaste 1 Kor 3, 16-17
Amen
08 poniedziałek maj 2017
Posted in Blog
+
Dzień dobry świcie! Minęła Niedziela Dobrego Pasterza. Dziś nasuwa mi się wiele myśli związanych z naszym powołaniem, z jego rozwojem lub nie. Dużo pytań, nieco mnie odpowiedzi.
Jakimś światłem na tej drodze są myśli Benedykta XVI, pap. A mianowicie:
Wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego. (…) nie jest wcale konieczne, aby kapłan był zorientowany we wszystkich aktualnych, zmiennych trendach; wierni oczekują od niego, że będzie raczej świadkiem odwiecznej mądrości, płynącej z objawionego Słowa. Dbanie o jakość osobistej modlitwy owocuje w życiu. W rzeczywistości osiąga się dojrzałość uczuciową, gdy serce lgnie do Boga. Chrystus potrzebuje kapłanów, którzy będą dojrzali, męscy, zdolni do praktykowania duchowego ojcostwa. Aby to nastąpiło, trzeba rzetelności wobec siebie.
A Papież Franciszek kontynuuje to i mówi: kapłan ma pachnieć swoimi wiernymi.
+
W tym kłębowisku myśli pojawia się takie światło, że są trzy kategorie księży:
duszpasterz
duś-pasterz
i pasterz (bez dusz)
p.s. kiedyś to rozwinę
+
02 wtorek maj 2017
Posted in Blog
Odnośnie dzisiejszej Ewangelii.
Czego wymagać od kogoś, kto ma lat dwanaście, czternaście, no może zaszaleje emerycko- osiemnaście? Czego wymagać?
Więcej, więcej.
Czego wymagać od Boga, który nie ima się rocznikowi i jest wieczny?
Wszystkiego, wszystkiego.
P.S. Po osiemnastce można nabawić się się z każdym rokiem zmarszczek. Żadne kremy, pomady nie naprawią finalnie już tego. gorzej, jeśli pomarszczysz się duchowo. Wtedy nie przykryjesz już tego niczym, nawet owym „więcej, więcej”. Wtedy może pozostanie już zmienić wszystko. Dla Niego.
19 środa kwi 2017
Posted in Blog

Dziś podczas Oktawy czytamy o uczniach zwiewających do Emaus. Hmmm. Niezwykle ciekawe wydarzenie.
Można być przy Panu Jezusie, słuchać Go, patrzeć jakie cuda się dzieją wokół Niego. I… NIC! Zwiać! Ci dwaj uczniowie biorą nogi za pas. Jak to tak? Co to za uczniowie? Pfff, ale mi przykład. Ale to oczywiście moja wizja… Ich patrzenie jest zupełnie inne. właściwie taki jeden wielki gruz w życiu. Wszystko dla nich się zakończyło. Szkoda czasu, zwijamy czerwony dywan, gasimy światło, przedstawienie zakończone. Niech ostatni puści napisy końcowe a na kadrze życiowego filmu niech ktoś napisze punktację od biedy 1/10.
Nie zazdroszczę im tej całej sytuacji. Oni przecież się spodziewali… Konsumenci ewangelicznych marzeń…
I jeszcze to stwierdzenie św. Łukasza, a mianowicie – oczy ich były niejako na uwięzi. Tam można to przetłumaczyć mocniej: mieli kaganiec, który spowodował skomlenie, ale nie prawdziwie dźwięki. Na pewno nie było w tym uwielbienia.
Kaganiec! Ile razy nie pozwala mi iść po drodze z Jezusem? Jezus o tym wie, dlatego używa słów, które dobrze znają: bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie. Jeśli znam te słowa, łuski z oczu spadną, jeśli nie, będę miał zawsze kaganiec na twarzy.
16 niedziela kwi 2017
Posted in Blog
15 sobota kwi 2017
Posted in Blog
Rozważam, czekam na to moje przekonanie, że potrafię odpowiedzieć twierdząco z całą stanowczością na pytanie: „Czy miłujesz mnie?” (Ew. J) A finalnie – najbardziej wyczekuję z niecierpliwie na Jego odpowiedź: Dziś ze Mną będziesz w raju!
Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało. Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami. Iz 53
13 czwartek kwi 2017
Posted in Blog